Maria Stefanowicz
z Albertem i Adamem,
ok. 1931 r.
źródło archiwum rodzinne
prof. Janiny Stefanowicz-Schmidt




Warszawa



W 1937 roku Jan podejmuje decyzję o sprzedaży willi na Zakopiańskiej i z rodziną przenosi się do Warszawy, gdzie do końca 1940 roku wynajmuje dom przy ulicy Lenartowicza 16, na Mokotowie. U Marii pojawiają się pierwsze oznaki choroby nowotworowej, w 1938 przechodzi operację. Do willi wprowadzają się dziadkowie Padlewscy, rodzice Marii, których architekt sprowadza z Wejherowa, aby mogli być blisko córki. Na wakacje 1939 roku Jan wysyła Marię z dziećmi do majątku Jedlina Las na Polesiu. Sam wraca do Warszawy, gdzie pracuje nad projektem domów ZUS przy ulicy Niemcewicza. 1 września 1939 roku Maria z dziećmi wciąż przebywa na Polesiu. Pani Janina wspomina: „Po krótkich działaniach wojennych niemiecki front przesuwa się na wschód. Ojciec w tym czasie wyrusza z Warszawy swoim samochodem, który porzuca gdzieś w drodze, z braku benzyny. Dalej pieszo i okazjami" dociera do nas, do Jedliny. Zbliża się wschodni front radziecki, tato od miejscowego gospodarza kupuje wóz, konia i całą rodziną uciekamy w stronę Warszawy".






Olga i Józef Padlewscy
z córką Marią i wnukami
Albertem i Adamem,
Wejherowo, 1931 r.
źródło: archiwum rodzinne




wrzesień 1939


1 września 1939 roku Maria z dziećmi wciąż przebywa na Polesiu. Pani Janina wspomina : Po krótkich działaniach wojennych niemiecki front przesuwa się na wschód. Ojciec w tym czasie wyrusza z Warsza- wy swoim samochodem, który porzuca gdzieś w drodze, z powodu bra- ku benzyny. Dalej pieszo i „okazjami” dociera do nas, do Jedliny. Zbliża się wschodni front radziecki, tato od miejscowego gospodarza kupuje wóz, konia i całą rodziną uciekamy w stronę Warszawy.



Włodzimierz


Po 17 września Jan dowiaduje się, że na Litwę wkroczyły wojska radzieckie. Jego matka, brat Włodzimierz i bratowa zostają wysiedleni z rodzinnego majątku i zesłani na Sybir. Pani Maria z Bajkowskich umiera w drodze na zesłanie, a żona Włodzimierza niedługo później, z wyczerpania, na Syberii. Po wojnie dzięki rolniczemu wykształceniu Włodzimierzowi udaje się opuścić Syberię i przenieść bliżej, na południe Rosji. Młodszy brat Jana, pozbawiony polskiego obywatelstwa, otrzymuje zgodę na opuszczenie ZSRR dopiero w latach 70. Odwiedza dzieci, którym udało się bezpiecznie we wrześniu 39 roku opuścić majątek, córkę w Kanadzie, syna w Szwajcarii. Mimo ich namowy do pozostania, wraca do Polski. „Całe życie walczyłem o powrót do kraju, nie po to, aby go teraz porzucić"– tłumaczy dzieciom. Umiera w Warszawie w 1977 roku. Jest pochowany niedaleko Jana, na Cmentarzu Północnym w Warszawie.










Jan Stefanowicz z bratem
Włodzimierzem i jego żoną,
lata 20-te
źródło: archiwum rodzinne




Warszawa



Rodzina Stefanowiczów z willi na Lenartowicza przeprowadza się na Boboli do obszernego, 4-pokojowego mieszkania na parterze. Dzieci uczęszczają do szkoły powszechnej przy ulicy Chocimskiej. Jan na Krakowskim Przedmieściu 5 otwiera niewielki antykwariat z przylegającą do niego pracownią renowacyjno-stolarską pod nazwą „Współczesne Wnętrze”. Pracownia działa aż do powstania, dając zatrudnienie architektowi, który projektuje i wykonuje w niej meble, i jego kolegom, absolwentom Politechniki, którym trudno było zdobyć podczas okupacji zlecenia. W pracowni z odpadków powstałych w wyniku produkcji mebli i renowacji antyków architekci konstruują unikalne, mechaniczne zabawki, sprzedawane na warszawskich targach.




Dokument potwierdzający
zgłoszenie działalności
pracowni “Współczesne
Wnętrze”, 1943

źródło: archiwum Macieja
Stefanowicza, wnuka architekta




Zakopane


Latem 1941 roku, w trosce o zdrowie żony, jak i ze względu na jej rosnące obawy o bezpieczeństwo dzieci, Jan podejmuje decyzję o wywiezieniu rodziny z Warszawy, w góry. Kolejne półtora roku Maria z córką i synami spędza u gaździny Karpielowej, w domu przy ulicy Skibówki w Zakopanem.